Zdrowe odżywianie

Dokąd tak pędzisz i po co?

Czerwiec 14, 2018

Jest pewna opowieść o koniu i o jeźdźcu.

Koń galopuje, ile sił. Wygląda na to, że jeźdźcowi bardzo się dokądś spieszy. Widząc to, człowiek stojący przy drodze woła: „Dokąd tak pędzisz?”. A jeździec na to: „Nie wiem. Zapytaj konia!”.

To opowieść o Twoim życiu. Jedziesz na koniu, nie wiedząc, dokąd on Cię niesie, ani nie potrafiąc go zatrzymać.  Tym koniem są Twoje nawyki – to bardzo silna energia, przyzwyczajenia, które ciągną Cię w jakąś stronę, a Ty czujesz się bezradny, a często nawet nie zdajesz sobie sprawy, że jesteś w jej władzy! Stale pędzisz, weszło Ci to w nawyk. Gdy ujawnia się w Tobie jakaś silna emocja, brakuje Ci spokoju, równowagi, pojawia się zamęt, a nawet burza. Próbujesz ją uciszyć oglądając telewizję lub zjadając „coś dobrego” (najczęściej słodkiego lub tłustego), ale burza nie mija nawet po całej paczce chipsów lub kolejnej kostce czekolady. Nazajutrz boisz się stanąć na wadze. Przyrzekasz sobie, że nigdy więcej. Za jakiś czas robisz jednak to samo… Dlaczego? Bo do tego pcha Cię Twoja energia nawykowa.

Jak można wyrwać się z tego zamętu?

Dzięki uważności. Musisz nauczyć się zatrzymywać – przerwać ciągły pęd, aby móc być obecnym i zauważyć nawykowe energie obaw i zmartwień, obwiniania innych i siebie, aby móc wyciszyć silne emocje, które Tobą miotają. Wystarczy uśmiechnąć się do tej energii, a już straci ona wiele siły: „Witaj, moja energio nawykowa! Wiem, że tu jesteś” J. Chipsy i czekolada zostają w kredensie, lody w zamrażalniku. Burza przemija, a Ty wszystko obserwujesz cały czas oddychając świadomie. Uspokoiwszy się, możesz jaśniej zobaczyć problem swojej nadwagi i uznać go, zamiast zaprzeczać jego istnieniu.

To niełatwe. Może pojawić się złość, frustracja, nawet wstręt do siebie samego. Nie tłum w sobie tych uczuć. Akceptuj je i obejmuj czule tak jak matka tuli płaczące dziecko. Tak jak dziecko, potrzebują one miłości, troski, uwagi. Dzięki temu zyskasz spokój, a będąc spokojniejszy, masz szansę zauważyć, że dysponujesz wszelkimi zdolnościami i narzędziami potrzebnymi do tego, by się zmienić 🙂

 

 

Źródło: „Smak. Świadome odżywianie, świadome życie” Thich Nhat Hanh

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *